Twitter – etyka zachowania w 140 znakach
Zostałam ostatnio poproszona o przygotowanie prezentacji dotyczącej etykiety zachowania się na Twitter. W Polsce strona ta jest zdecydowanie mniej popularna, niż Blipp.pl, lecz netykieta obu stron wydaje się podobna, więc mam nadzieję, że moi polscy czytelniy podzielą się ze mną swoimi opiniami.
Twitter, jeszcze do niedawna prowadzony przez 24 osobową ekipę z San Fransisco (obecnie się zaczynają rozrastać) jest niesamowicie prężną i szybko rozrastającą się społecznością, w której podstawowe zasady narzucane są przez operatorów serwisu.
Firma – jak większość narzędzi internetowych – pozwala na rejestrację osób powyżej 13-go roku życia. Początkowo ta dolna granica wieku wydawała mi się dość niska, lecz po przeczytaniu blogów Kid Tech Guru (14) i Monika (13) zrozumiałam dlaczego. Ci chłopcy są wielkimi fanami i znawcami nowych technologii. Jednak jak sam Monik twierdzi w wywiadzie dla mojego UK bloga zapytany, czy takie ograniczenie mu przeszkadza mówi: ‘Nie, jest to limit wieku nadany dla naszego bezpieczeństwa więc powinniśmy to uszanować, nawet jeśli nie każdy w naszym wieku rozumie powody, oczywiście, że nie.’
Twitter gani i usuwa profile, które są w jakikolwiek sposób obraźliwe. Oferuje też namiary na wsparcie w tej kwestii (privacy[at]twitter[dot]com). Podstawowe zasady korzystania z serwisu zawarte są w ich dekalogu:
- Musisz mieć 13 albo więcej lat, aby móc korzystać z serwisu.
- Ponosisz odpowiedzialność za każdą czynność przypisaną twojemu profilowi.
- Ponosisz odpowiedzialność za bezpieczne przechowywanie hasła.
- Nie wolno obrażać, napastować, grozić, You must not abuse, harass, threaten, podszywać się lub zastraszać innych użytkowników Twitter.
- Nie wolno korzystać z serwisu Twitter.com dla żadnych nielegalnych lub nieautoryzowanych czynności. Uzytkownicy zagraniczni zgadzają się na przestrzeganie lokalnego prawa dotyczącego zachowań online i dopuszczalnych treści.
- Ponosisz odpowiedzialność za swoje zachowanie, dane, tekst, informacje, nazwy profilu, grafiki, zdjęcia, profile, pliki audio i wideo, linki (‘treść’), które zamieszczasz, publikujesz i pokazujesz w serwisie Twitter.com.
- Nie mozna zmieniać albo łamać kodu Twitter.com albo zmieniać innej strony tak, aby niesłusznie wskazywała na związek z Twitter.com.
- Nie możesz wysyłać spamów.
- Nie możesz przesyłać wirusów ani innych kodów o niszczącym działaniu.
- Nie możesz, korzystając z Twitter.com łamac prawa.
Proste, prawda? I w miarę przenikliwe.
Jednak jeśli chodzi o aspekty korzystania z serwisu, o sposoby autopromocji czy reklamy instytucji i projektów; o zasady budowy zależności międzyludzkich i traktowania innych – Twitter daje wolna rękę. To niesamowicie ciekawe brać udział w wykształcaniu się przyjętych norm zachowania! Dla porównnia – etykieta, jaką posługujemy się na codzień wykształcała się pokoleniami, a tu z tygodnia na tydzień pojawiają się nowe elementy ‘dobrego zachowania’.
Co jest mile widziane:
1. Umieszczając link do własnego postu zaznaczanie, że to nasz ulr, a nie tylko polecana, ciekawa strona.
2. Przesyłanie (re-twitter) ciekawych linków opublikowannych przez innych – po prostu oznacza, że je czytamy i że są warte uwagi.
3. Przyłączanie się do inicjatyw tagowych (hashtags), czyli oznaczanie postów słowem poprzedzonym przez ‘#’, np. #coffeetalk – oznacza, że zależy nam na udziale w dyskusji i sprawdzamy co jakis czas w wyszukiwarce Twitter rezultaty podobnych postów.
4. Wspieranie akcji charytatywnych, czy innych pomysłow typu Twitter Rhyme Day, Twitter i Huragan Gustav, itp.
5. Dziekowanie za śledzenie. To miło widzieć, iż osoba, której treścią jesteśmy zainteresowani wita nas – zwraca na nas uwage. Obecnie zaczynają się pojawiać automatyczne powitania, widziałam blogera, który zdecydował nawet nagrać filmik specjalnie dla nowych obserwatorów – jeśli zaczniecie go śliedzić dostaniecie link do strony z filmem w kilka sekund. (postaram się go dla Was wykopać:))
Co nie jest lubiane:
1. Profil, który nie ma obserwatorów a w treści ma tylko jeden tweet – a i to z linkime do reklamy:( grrr…
2. Profil, który nieustannie publikuje linki do swoich stron, i to te same kilkakrotnie. (wyjątkiem są profile gazet – Gazeta.pl to robi i może; uznanych stron specjalistycznych – np. Crunchbase ; serwisów i narzędzi – 30boxes; czy spotkań – EcoCamp Londyn).
3. Profil, którego ‘Twitter ratio‘ (wynik dzielenia liczby śledzonych przez liczbę śledzących) jest podejrzany, tj. osoba, która śledzi 10.000 innych, a sama jest sledzona przez dwie, obie o tym samym nazwisku (!?)
To tak ogólnie odnośnie etyki zachowania na serwisie Twitter.com. Czy podobnie jest na Blipp.pl? A może znacie Twitter i macie inne doświadczenia? Dajcie znać!
Update: Właśnie ukazał się lekko cyniczny, lecz mówiący sam za siebie post dotyczący zachowania na Twitter. Polecam!
Written by sylwiapresley
listopad 10, 2008 at 11:13 pm
Napisane w etyka sieci
Tagged with etyka Twitter, Public relations, San Francisco California, Social Media, Social network, Twitter, Twitter ethics, UK
Witam!
O etyce marketingu na sieci zaczęłam pisać tutaj, ale dowiedziałam się ostatnio, że to dość niszowe środowisko a ja chcę dotrzeć do dość dużej publiczności, gdyż uważam etykę za jeden z kluczowych aspektów dzisiejszego marketingu. Zresztą, etyka sieci to ogromne pole do popisu dla etyków biznesu i niezmiernie ciekawy temat, praktycznie bez dna. Wybrałam WP gdyż mam tu bloga, więc łatwiej będzie mi się pisało.
Zaznaczam, że nie jestem ekspertem i moje opinie tutaj nie powinny być uważane za równoznaczne z opiniami moich pracodawców, choć zapewne w wielu przypadkach mogą okazać się podobne. Jak wszycy blogerzy, tak i ja uczę się etyki codziennie a to co opisuję to tylko moje rozważania lub ciekawe informacje, które sama znalazłam na sieci.
Zapraszam!
Written by sylwiapresley
listopad 4, 2008 at 1:18 pm
Napisane w etyka marketingu, etyka sieci
Tagged with etyka marketingu, etyka sieci
![Reblog this post [with Zemanta]](http://img.zemanta.com/reblog_c.png?x-id=3adc18db-f1fd-434b-9b51-4077e99b34bf)
